18.08.2008 :: 22:01
Byłam w Hiszpanii.
Wróciłam średnio opalona, ale z setką nowych wspomnień :)
Wtedy, gdy nie mieliśmy już pieniędzy ani na paliwo ani na jedzenie nie było nam do śmiechu, ale teraz miło to wspominamy :)
Czas tak szybko leci...
Przede mną poważna kampania wrześniowa, kolejne egzaminy na prawo jazdy, a na dodatek mój pies, który przeżył ze mną pół mojego życia poważnie choruje i chyba niestety będziemy musieli go uśpic. Na samą myśl serce mi pęka... Takie jest życie, ale nie ma nic gorszego niż opuszczenie przez osobę (w tym przypadku zwierzę), które się tak bardzo kocha.
Mam wyremontowany pokój. Mój mały świat. Nareszcie!
'Dotykiem samym byłam
kochaniem samym wtedy
szeptaniem po wodzie chodziłam
chce cie takiego jak kiedyś
'
Komentuj (1)
31.07.2008 :: 10:50
Pierwszy raz w życiu zwiątpiłam w cos tak kompletnie.
To moje prawo jazdy zasrane!
Do tej pory nie wierzę w to jak mnie wczoraj potraktowano.
Nie, nie, nie oblano mnie za nic.
Po prostu mnie nie wywołano na egzamin!
Tego ciula egzaminatora to bym zabiła!
Nie wiem czy rzeczywiście mnie nie wywołał czy mruczał pod nosem, ale ja tam byłam! Nie rozpłynełam się.
I jeszcze beda mi wmawiac, że przez głosniki wywoływali. Ciekawe, bo mama mojego chłopaka siedziała pod głośnikiem i w ciągu 2h wywołali tylko 1 osobę i nie byłam nią ja!
Co z tego, że poszłam się kłócic jak i tak nic nie załatwiłam. Oni wiedzą lepiej.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nie zrobię tego prawa jazdy, a tak strasznie mi na tym zależy/zależało.
Kurwa mac, takiego pecha mogę miec tylko ja !!!
Komentuj (3)
23.07.2008 :: 11:14
Nie wiem dlaczego tu już nie piszę...
Choc może wiem.
Niedawno odkrylam, że bardzo nie lubię mówic o swoich porażkach, a w tym roku ich nie brakuje.
Sesja jak zwykle zawalona.
Matury nie poprawiłam.
Prawo jazdy nie zdane już 2 razy (wstyd mówic na czym oblałam za 2 razem i nikomu się do tego nie przyznaję).
Na studia wymarzone znów się nie dostałam.
Z nim nie najlepiej (ojj to jest dluga historia).
I z czego tu się cieszyc ?
Dziwię się sama sobie, że jescze potrafię się uśmiechac ;)
Będę pisac częściej :)
// sometimes the greatest journey is a distance between two people...
Komentuj (5)
layout
desing by
J. for
l4u
pic by
CrazyTob
brushe z
overdrive
słowa z piosenki 'partyzant k'